Wyświetlanie 1–12 z 65 wyników

Wina włoskie to nie tylko szeroka oferta, co zrozumiałe zwłaszcza w kontekście od dekad największego producenta win na świecie, ale i kawał historii. Nie bez kozery antyczni nazywali Italię Entorią, krainą wina. Ponad trzy tysiąclecia tradycji. Wino włoskie to synonim dolce vita. Jest w czym wybierać bo we Włoszech uprawia się ponad 2000 odmian winogron, z czego większość to odmiany lokalne (choć zarejestrowanych jest 440).
Włoskie wina wytrawne to warunek sina qua non każdej karty win pod każdą szerokością geograficzną. To producenci, którzy często z pokolenia na pokolenie tworzą wina od stuleci. Choć mówiąc o winach, że są włoskie to dalekie uproszczenie. Dwadzieścia regionów, tego stosunkowo młodego jak na Europę kraju (przypominamy Włochy powstały a raczej zjednoczyły się w drugiej połowie XIX wieku – do czego przyczyniło się a jakże wino!) bohater narodowy – Garibaldi jak niemal każdy we Włoszech miał winnicę, a gdy Austro-Węgry zwiększyły podatki od wina, zagotowała się w nim krew, mówiąc kolokwialnie i ruszył z rewolucją. Dwadzieścia regionów i różne filozofie tworzenia wina. Mamy więc wina piemonckie, toskańskie, wina sycylijskie, etc. które dla uproszczenia nazywamy włoskimi. Dziś Włosi spożywają per capita ponad 40 litrów, które my im zazdrościmy, a oni opłakują jako najgorszy wynik w swej historii. Wina z Włoch szerokim strumieniem wpływają do Polski i mimo, że daleko nam do ich spożycia jako kraj importerski jesteśmy w pierwszej dwudziestce. A należy tu wspomnieć, że Włosi odpowiadają za niemal 20% światowej produkcji wina.

38.00  z VAT
49.00  z VAT
175.00  z VAT

Wszystkie wina

Amodo Negroamaro

45.00  z VAT
79.00  z VAT
155.00  z VAT
199.00  z VAT
39.00  z VAT
39.00  z VAT
39.00  z VAT

Bez problemu w morzu wina znajdziemy dobre wina włoskie. I mowa nie tylko o ikonach takich jak barolo, brunello di montalcino czy amarone. Każdy region, a w nim wielu producentów ma do zaoferowania wina, które zapadają w pamięć na zawsze. Pośród winomanów są admiratorzy, którzy wyszukują słodkie wino włoskie. I tutaj winiarze z Italii maja co nieco do powiedzenia. Mimo, że słodycz nie jest ich topowym stylem, to znajdziemy wina włoskie, które albo potrafią z wirtuozerią komponować arie subtelnej i niemal ulotnej słodyczy jak chociażby moscato d'Asti. Albo też oferują intensywną i długowieczną słodycz jak wina sycylijskie w postaci Marsali. Jak ważne wino włoskie jest dla samego kraju jak i samych ludzi, niech świadczy fakt, iż jeden na pięćdziesięciu Włochów bierze co roku udział w winobraniu. Wino włoskie to składnik nie tylko PKB, ale i kultury. To styl bycia, szyk i elegancja, a zarazem zniewalająca codzienność. To wina pałacowe czy też zamkowe jak chociażby w Toskanii, a równocześnie tytuły przyjaznej trattorii, gdzie nobilitacją jest kieliszek. Wino włoskie to prawdziwy ambasador tego kraju. Bo czyż jest ktoś kto nie słyszał, a już coraz mniej jest osób, które nie próbowały choćby prosecco? Nie bez kozery w zeszłym roku producenci wysłali w świat ponad 600 mln butelek tych urokliwych bąbelków. Samo podium odmian włoskich winogron (1. sangiovese, 2. pinot grigio, 3. trebbiano) jest znane coraz szerszej publiczności.